Kristina Ohlsson: „Zagadka Sary Tell”||Gdy nic nie jest tym, czym się wydaje

bllllllllll

Z Kristiną Ohlsson po raz pierwszy miałam przyjemność się zetknąć, kiedy wśród moich lektur znalazł się „Papierowy chłopiec”. Autorka urzekła mnie przede wszystkim pomysłem konstrukcyjnym, w którym zamknęła fabułę powieści. Na samym początku odkryła wszystkie karty. To znaczy pokazała zbrodnię i zbrodniarza. Z tym że owe karty, mimo że odkryte, zostały rozrzucone i wymieszane. Aby je ułożyć trzeba było podążyć za fabułą. A mówiąc bez przenośni, Ohlsson w toku narracji rekonstruuje wydarzenia, które doprowadziły do zdarzenia opisanego na samym początku. Cała opowieść natomiast została przedstawiona w typowo skandynawskim klimacie. Kiedy więc wzięłam do ręki „Zagadkę Sary Tell” spodziewałam się kryminału o zaskakującym koncepcie konstrukcyjnym, ale przede wszystkim mocno osadzonym w północnych realiach. Czytaj dalej