Marek Krajewski: „Śmierć w Breslau”||Pierwsze spotkanie z Mockiem

bres bl

Tak się złożyło, że twórczość Marka Krajewskiego poznaję niechronoligicznie. Najpierw była powieść „W otchłani mroku”, potem „Głowa Minotaura”, następnie „Umarli mają głos” – książka napisana wspólnie z Jerzym Kaweckim. Konsekwencją takiego stanu rzeczy jest to, iż tak na dobrą sprawę nie zaznajomiłam się jeszcze z Eberhardem Mockiem. Dla przypomnienia: „W otchłani mroku” śledztwo prowadzi Popielski, w „Głowie Minotaura” Popielski pojawia się po raz pierwszy, i mimo że Mock mu towarzyszy, to właściwie nie przykuwa takiej uwagi jak jego kolega po fachu. No a „Umarli mają głos” to przecież książka nie z cyklu, lecz spisane przypadki z pracy zawodowej Jerzego Kaweckiego. Jednak co się odwlecze, to nie uciecze i na pierwszą powieść z Mockiem również w moim czytelniczym życiu przyszła pora. Czytaj dalej

Reklamy