Raymond Chandler: „Głęboki sen”||Świat zepsuty

gleboki sen bl

Droga Raymonda Chandlera do pełnego literackiego debiutu była długa i poprzedzona twórczością poetycką oraz pisaniem opowiadań do popularnej w latach trzydziestych „Czarnej Maski” – czasopisma publikującego opowiadania kryminalne. Ale to właśnie w okresie pisania do „Czarnej Maski” można upatrywać narodzin jego charakterystycznego stylu (pozostającego w ramach wymogów czasopisma, ale jednocześnie poza nie wychodzącego). Można także powiedzieć, że to właśnie wtedy rodziły się fabularne pomysły, które tak na dobrą sprawę w pełni rozwinęły się dopiero w dłuższej prozatorskiej twórczości Chandlera, czego przykładem jest choćby jego debiutancka powieść „Głęboki sen”. Chandler wykorzystał w niej rozwiązania fabularne, które zastosował już we wcześniejszych opowiadaniach, stąd dla czytelników znających jego twórczość z okresu „Czarnej Maski” nie było zaskoczeniem choćby zakończenie powieści. Ale w prozie Chandlera bynajmniej nie chodzi o zagadkę, ani o to, aby czytelnik na końcu został zaskoczony wymyślnym jej rozwiązaniem. Raymond Chandler podąża zupełnie inną drogą, różną od  drogi Artura Conan Doyle’a, czy Agathy Christie. Dowodem na przykład stwierdzenia samego Marlowe’a, kiedy twierdzi, że nie jest Sherlockiem Holmesem. Chandler idzie zupełnie inną i swoją drogą (choć jej pierwsze ślady wytyczył choćby Hammett), którą potem będzie podążać wielu innych autorów kryminalnych.

Co to za droga? Droga, której bliżej do realizmu bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, jeśli chodzi o gatunek kryminalny. Takie postawienie sprawy wymagało także stworzenia nowego typu bohatera, który stanie się również bardziej wiarygodny, bo trzeba przyznać, że metody stosowane przez Sherlocka oraz on sam były na wskroś literackie. Sami czytelnicy także nie bardzo w niego wierzyli. Bohaterowie z opowiadań ukazujących się w „Czarnej Masce” byli natomiast unurzani w świecie, w którym żyli i taki jest również bohater Raymonda Chandlera, czyli Philip Marlowe. Po raz pierwszy poznajemy go właśnie w „Głębokim śnie” i od razu, od pierwszych stron, możemy sobie wyrobić o nim zdanie. Cyniczny, wypatrujący absurdów w otaczającym go świecie i… rycerski bardziej niż średniowieczny rycerz, jak można sądzić z jego przechwałek, które wygłasza na widok pewnego witraża, gdy stawia pierwsze kroki w posiadłości Sternwoodów.

Ale taki bohater jest na wskroś dopasowany do świata, w którym przyszło mu żyć. Ten świat Chandler opisuje wnikliwie jak przystało na pisarza realistę. Skupia się głównie na świecie wielkomiejskim, bo jest mu on najbliższy. To świat zepsutych młodych kobiet, mężczyzn nie wychodzących na miasto bez spluwy, rozkwitu pornografii – niemal tuż pod okiem skorumpowanej policji. Choć należy przyznać, że i w tym świecie zdarzają się uczciwi policjanci, mimo że zdają sobie sprawę, iż ich praca przypomina czasem wtaczanie głazu pod górę.

Obraz ten równoważy jednak sam Philip Marlowe swoim poczuciem humoru. Dialogi bowiem są kwintesencją prozy Chandlera (obok oczywiście języka obfitującego w wyszukane porównania). Dla nich przede wszystkim sięgamy do klasyka czarnego kryminału oraz dla szczegółowych opisów, którymi raczy nas Marlowe jeśli chodzi o rysy postaci spotykanych przez niego.

„Głęboki sen” to późny debiut. Chandler debiutował w roku swoich pięćdziesiątych pierwszych urodzin. Ale jest to debiut jak najbardziej świadomy i udany. Choć nie do końca dobrze przyjęty. Paradoksalnie krytycy ganili debiutancką powieść Chandlera za to, co później stało się jego znakiem rozpoznawczym i stało się powodem do liczonych pewnie w setkach (o ile nie więcej) naśladowań. Pisarzowi zarzucano, że pisze o zepsuciu, nie doceniając, że taki właśnie był świat, realia dużych miast, za jego czasów, i że Chandler z talentem go po prostu odtwarzał. Na szczęście jego twórczość przetrwała i dziś możemy doceniać jej wartość w należyty sposób.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s