John Irving: „Aleja tajemnic”||Podróż wielopłaszczyznowa

Aleja.tajemnicbl

Motyw podróży jest w literaturze obecny od niemal jej początków. Już w mitologii greckiej bohaterowie udawali się w podróż, która miała znaczenie zarówno dosłowne jak i metaforyczne. Postacie z Biblii również niejednokrotnie podejmują wyprawy, z których wynoszą istotne nauki. Bycie w drodze może mieć wiele wymiarów, a także celów. Może to być literacka retrospekcja, czyli podróż po wspomnieniach. Wrotami do literackiej wyprawy bywają również sny. Jeśli chodzi o cele, to tu rozróżnień jest jeszcze więcej. Bohaterowie podejmują podróż, aby odkryć nowe przestrzenie, albo bliżej poznać samego siebie, co umożliwiają nowe warunki, w jakich znajdują się w czasie podróży. Każda nowa sytuacja jest bowiem okazją do podejmowania określonych działań i sprawdzania, jak się w owej nowej sytuacji bohater odnajdzie. Czy jej sprosta? A może w zetknięciu z nią poniesie klęskę? A jeśli poniesie klęskę, to jaką naukę z niej wyciągnie? Bywają także podróże wymuszone, kiedy bohater musi uciekać, aby ocalić siebie. Motyw podróży jest więc stary jak świat i literatura. Pojawia się również w najnowszej powieści Johna Irvinga zatytułowanej „Aleja tajemnic”.

Juan Diego jest znanym pisarzem i wybiera się w podróż, którą kiedyś obiecał umierającemu kochankowi swojej matki. Jednemu z wielu, gdyż jego matka parała się najstarszym zawodem świata. Wbrew zaleceniom swojej lekarki zaprzestaje przyjmowania leków na wciąż powracające sny. W konsekwencji podróż staje się wyprawą na styku rzeczywistości, wspomnień i marzeń sennych. Diego najczęściej powraca do czasów swojego dzieciństwa, kiedy wszystko się zaczęło. To wczesne lata życia i dojrzewanie było dla niego najważniejszym okresem w życiu. Dzieciństwo ukształtowało go nie tylko jako człowieka, ale także jako pisarza. Wychował się na wysypisku śmieci, które ma także znaczenie symboliczne. Wczesne lata życia są bowiem jak sterta różnych rzeczy i odpadów, na gruncie których kształtuje się osobowość człowieka. Juan Diego nawet na miejscu przeznaczonym na odpady odnalazł pierwsze cegiełki, z których zaczął budować swoją przyszłość. To tu zetknął się z pierwszymi lekturami, które pochłaniał niemalże nałogowo. Książki przeznaczone do spalenia, trafiały do jego rąk, a on je zachłannie czytał. W okolicy rozeszła się nawet fama o chłopcu z wysypiska, który czytał książki. Zaczęto nazywać go czytelnikiem z wysypiska. Pokonując kolejne kilometry, wraca także do wspomnień związanych z siostrą o imieniu Lupe, która obdarzona była zdolnościami telepatycznymi. Ona także miała wpływ na jego drogę życiową, a biorąc pod uwagę jej zdolności telepatyczne, świadomie nią pokierowała. Wspomnienia Juana Diego są podróżą sentymentalną. Nie brak w niej zabawnych wątków i sytuacji, ale jest to także wyprawa nostalgiczna. Świat i ludzie, którzy byli kiedyś dla niego ważni, odeszli. Diego został sam, a jedynym sposobem powrotu do bliskich mu osób jest wspominanie przeszłości.

Natomiast kiedy Juan Diego nie wspomina, do głosu dochodzi teraźniejsza rzeczywistość. Diego zdaje się nią przytłoczony, jakby to nie były już jego czasy, a najpewniej czuje się we wspomnieniach z odległej przeszłości. W teraźniejszości zdaje się natomiast na innych. To inni organizują mu podróż, dbają o rezerwację hoteli i rozrywki. On z kolei w całej tej otoczce czuje się trochę jak słoń w składzie porcelany. Popełnia gafy i zachowuje się dość nieudolnie. Trochę się jednak do tego przyzwyczaił. Tak samo jak do odmiennych zdań krytyków literackich, którzy często skłonni byli mówić mu jak powinien pisać. Ale nawet teraźniejszość w tej opowieści momentami nosi znamiona nieprawdopodobieństwa. W zasadzie Diego nie do końca jest pewien, czy kobiety, które towarzyszą mu w czasie podróży istnieją naprawdę. Jest to więc podróż odbywana w rzeczywistości, ale jest to rzeczywistość, w którą miesza się pierwiastek nadprzyrodzony.

Obie podróże, zarówno ta w przeszłość, jak i odbywana w czasie rzeczywistym, są pretekstem do zwrócenia uwagi na istotne problemy, które w twórczości Irvinga przewijają się od lat, oraz są powodem do dyskursu na temat literatury i procesu twórczego (zestawienie Juana Diego z innym pisarzem, będącym jego uczniem i mającym na literaturę zupełnie inny pogląd niż jego mistrz). Pojawiają się tu motywy znane z innych książek pisarza. Poruszane są więc tu takie tematy jak temat religii, mniejszości seksualnych, aborcji, AIDS. Dodatkowo niekonwencjonalne postacie (bo to dość nietypowy pomysł, aby przybranymi rodzicami młodego pisarza uczynić byłego zakonnika geja i prostytuującego się transwestytę) oraz opowiadane historie czynią z „Alei tajemnic” nie tylko powieść dotykającą ważkich tematów, ale także wciągającą lekturę, którą bezapelacyjnie można polecić na lato. A właściwie na każdą porę roku. Toteż polecam.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s